Blog użytkownika
Niedziela [ 1.05.2011, 1:00]
Nie było mnie na pardonie od dawna, od bardzo dawna... i pewnie nie wchodziłbym tu jeszcze przez długi czas, ale... pewnych rzeczy nie można zmilczeć.
Nie będę dodawał swojego komentarza, bo szkoda sobie strzępić języka. Wszystko zostało napisane w artykułach, do których linki podaję. Jako komentarz niech więc wystarczy podsumowanie jednego z nich:
"Gdyby w Izraelu Polak pokazał film o tym jak SB-cy (żydowskiego pochodzenia) katowali Polaków to byłby antysemityzm. A jak Polak zabija Żydowskiego osadnika w wymyślonej historii to to jest sztuka i reprezentować będzie Polskę w świecie."
PS. Ciekawe, jak długo ten post powisi?
komentarzy
Sobota [26.06.2010, 19:59]
Dawno mnie nie było pardonie (wchodzenie tutaj to zazwyczaj strata czasu) i normalnie nawet nie pomyślałbym o tym, żeby tu zaglądać, a tym bardziej się udzielać, ale wpadłem dzisiaj na pewien stary dokument na youtubie i postanowiłem się nim podzielić. Film jest ciekawy z tego względu, że dobrze pokazuje, jak łatwo oszukać człowieka i jak łatwo nim manipulować (ci, którzy mają jakieś pojęcie o NLP i technikach manipulacji zapewne wiedzą, o czym mówię). Oglądając ten film nasuwa się automatycznie na myśl również m.in. eksperyment Milgrama.
Film ukazuje, do czego może prowadzić brak samodzielnego myślenia. Mieliśmy i mamy wiele takich przykładów w Polsce (z okazji wyborów moje serdeczne pozdrowienia dla kandydatów na prezydenta - wsiądźcie do jakiegoś starego Tupolewa i zróbcie sobie wycieczkę).
Wspominałem już kiedyś, żeby nie ulegać autorytetom i myśleć samodzielnie. Zapewne pisałem też, przynajmniej w komentarzach, co myślę o żołnierzach, członkach sekt, zakonów i wszystkich, którzy ślepo podążają za innymi. Krótko mówiąc, gardzę takimi ludźmi w mniejszym lub większym stopniu. Niektórych mi szkoda.
Zawsze, ale to zawsze MYŚL SAMODZIELNIE.
PS. Czytelniku, nie komentuj tego wpisu... Pamiętaj!
komentarzy
Poniedziałek [23.11.2009, 19:21]
Coraz więcej mówi się o zagrożeniu pandemią świńskiej grypy. Firmy farmaceutyczne przygotowują szczepionki, ofiar śmiertelnych jest coraz więcej. Czy czeka nas katastrofa?
Niektórzy zapewne nie zaważyli, że od dawna już rządy, TV i koncerny farmaceutyczne straszą nas kolejnymi "pandemiami" i "epidemiami". Koncerny i TV na tym zarabiają, rządy mogą udawać, że coś robią, a przy tym spokojnie wydawać nasze pieniądze, przy okazji je defraudując. Dodatkowym skutkiem takiej polityki jest coraz większe uzależnianie społeczeństw od wyżej wymienionych instytucji.
W skrócie - co już mieliśmy?
Było już SARS:
wg WHO do 2003.12.31 zmarło 774 osoby z 8096 zakażonych, z czego większość w Chinach i Hongkongu. Śmiertelność 7% - dużo, ale do "hiszpanki" daleko.
Ptasia grypa:
"Według WHO od 2003 roku do sierpnia 2009 zmarło 262 osób na 440 zgłoszonych (zgłoszonych!) zachorowań (60%). Charakteryzuje się więc on dość dużą zjadliwością, co jest czynnikiem zmniejszającym ryzyko pandemii. Stosunkowo trudno jest się nim też zarazić."
Większość oczywiście w krajach Azjatyckich, gdzie codziennie miliony ludzi ma kontakt z drobiem.
BSE (choroba szalonych krów):
wywołująca u ludzi chorobę Creutzfeldta-Jakoba. Jakkolwiek związek nie jest do końca potwierdzony. Nie mam dokładnych danych, ale zachorowania liczone były co najwyżej w setkach, żadnej pandemii, czy epidemii wśród ludzi nie było.
I tak jak napisałem, nie znaleziono bezpośredniego związku między BSE a CJD.
U bydła zachorowania na BSE liczone były w dziesiątkach tysięcy z czego większość w Wielkiej Brytanii (a pogłowie bydła w samej tylko Polsce w 2008 r. wynosiło 5,8 mln. sztuk)
Świńska grypa:
w zestawieniu WHO z 6 lipca tego roku podano 94,5 tys. przypadków zachorowań z czego 429 śmiertelnych. Do 24.10.2009 WHO podało już prawie 5000 ofiar śmiertelnych. Z tym, że trzeba zdać sobie sprawę z tego, że ilość zachorowań była odpowiednio wyższa, liczona w milionach, w końcu to już sezon grypowy, a ta odmiana stosunkowo łatwo się rozprzestrzenia. Obliczając śmiertelność na podstawie zestawienia z lipca wychodzi około 0,45% (niektóre źródła w zależności od rejonu świata podają 0,1% - 1% do 0,5% - 1%). Przy tym jest łatwiejsza w leczeniu od zwykłej grypy i ma zazwyczaj łagodniejszy przebieg.
A co do nazewnictwa używanego w mediach - nazwa A/H1N1 nie jest precyzyjna i określa tylko pewną grupę wirusów do których należy też zwykła sezonowa grypa, czy "hiszpanka". Tak że bójcie się "straszliwego" wirusa A/H1N1 (precyzyjna nazwa - A/H1N1v)
A na koniec najzwyklejsza grypa sezonowa:
śmiertelność - w zależności od sezonu 0,1%- 0,5%. Ilość zachorowań - nawet do 1,5 mld (!) rocznie. Ilość ofiar śmiertelnych - 250-500 tyś. rocznie, może dochodzić nawet do 1 mln.
W mojej rodzinie wszyscy poza mną już swoje przechorowali w tym sezonie;)
Wnioski można wyciągnąć samemu.
PS. Powinienem jeszcze napisać parę słów o skuteczności (wątpliwej) szczepionek i ich skutkach ubocznych oraz roli higieny w walce z grypą, ale to może następnym razem.
komentarzy
Sobota [24.10.2009, 18:41]
Dziennikarz Faktów i Mitów, były ksiądz, udając księdza-pedofila nagrał na dyktafon swoją spowiedź w której przyznawał się do rzekomego molestowania nieletniej dziewczynki.
Jak zareagował spowiednik na takie informacje?
Zadał pokutę: odmówienie psalmu 131. I z bogiem synu...
To tak w skrócie. Nagranie zostało oczywiście upublicznione.
A poniżej nagranie z programu "Między sklepami" z religia.tv w której prowadzący Szymon Hołownia rozmawia o sprawie z księdzem Janem Sikorskim, dziennikarzem TVN Bertoldem Kitlem i dr. Pawłem Boreckim, prawnikiem "specjalistą prawa wyznaniowego" (się wyspecjalizował). Wszyscy czterej to oczywiście katolicy.
Typowa dyskusja katoli. Natężenie sztuczek socjotechnicznych i demagogi mniej więcej na poziomie bloku reklamowego w TVN, a skuteczność oddziaływania na target (czyt. tępych katolików) o wiele większa. Zresztą nie spodziewałem się merytorycznej dyskusji. Ale nawet wiedząc czego się spodziewać normalnemu człowiekowi naprawdę trudno się nie wku..wić oglądając tą bandę zakłamanych psich pomiotów.
Najlepszy jest oczywiście Szymonek. To jak potrafi unikać sedna sprawy lawirując między tematem granic tajemnicy spowiedzi (co to w ogóle jest za termin prawniczy? "tajemnica spowiedzi"!), prowokacji dziennikarskiej i etyki dziennikarskiej (związku z etyką nie zauważyłem) to jest po prostu mistrzostwo. Oczywiście wszystko w kontekście naganności czynu dziennikarza "Faktów". DZIENNIKARZA nie SPOWIEDNIKA!
I ani słowa na temat moralnych aspektów postawy klechy.
A już zupełnym mistrzostwem propagandy była rozmowa z księżulem. Prawie się wzruszyłem nad losem tych biednych sutannowych, którzy wiedząc, że w wiezieniu siedzi niewinny człowiek nie mogą powiedzieć kto naprawdę popełnił przestępstwo. I muszą żyć z tym piętnem biedaczki.
Jakież to poświęcenie z ich strony, jakaż "straszna sytuacja" mówiąc słowami Szymonka...
A ja się k..rwa grzecznie pytam: co z prawdziwymi ofiarami? Ich los się nie liczy?
Ważniejsze są uczucia (czyt. pozycja społeczna) jakiegoś pozbawionego człowieczeństwa kleszki od uczuć człowieka, który odsiaduje wyrok za niewinność oraz jego rodziny?
PS. Mój poprzedni wpis został usunięty przez jedno anty [...] zdanie umieszczone na końcu, więc wrzucam jeszcze raz, tyle że bez niego. Jak widać, pewne struktury dużo mogą.
komentarzy
Środa [21.10.2009, 1:50]
Już nie mogę się doczekać... ;P
komentarzy
Piątek [16.10.2009, 21:30]
Alex Jones - Obama - Wielkie Oszustwo
Pięć Kroków do Tyranii
Alex Jones - TerrorStorm
Zeitgeist
Zwalczaj nowy porzadek swiata
Do tej pory nie interesowałem się żadnymi teoriami spiskowymi i NWO w szerszym zakresie. Należy jednak pogłębiać swoją wiedzę o świecie i konfrontować różne teorie i poglądy na temat otaczającej rzeczywistości.
To mała próbka dostępnych materiałów w tej tematyce. Jeśli ktoś nie oglądał tych filmów, to gorąco polecam, jeśli ktoś "siedzi" w temacie i ma już wyrobiony pogląd, niech się nim podzieli.
Osobiście jestem bardziej skłonny uwierzyć autorom tych i innych dokumentów, niż jakiemukolwiek rządowi, szczególnie, że wiele z tego o czym mówią pokrywa się z moimi obserwacjami i wnioskami. Oczywiście jestem zdania, że nie należy ślepo wierzyć i powtarzać opinii innych, ale wyrobić sobie własne stanowisko na podstawie dostępnej wiedzy. Trzeba szukać własnej prawdy.
W jednym zgadzam się całkowicie ze stwierdzeniem jednego z autorów: nie należy słuchać dowódcy (czy jakiegokolwiek innego "autorytetu"), ale samodzielnie podejmować świadome wybory.
NWO 4ever ;P
komentarze
Niedziela [30.08.2009, 16:07]
"Wielu się wydaje, że termin germanizacja powinien przestać istnieć jakieś 65 lat temu, jednak okazuje się, że z każdym kolejnym rokiem coraz więcej osób zaczyna uważać, że germanizacja staje się niczym niezwykłym w kontaktach polsko-niemieckich. Szczególnie dużo osób zaczyna to zauważać na pograniczu.
Wystarczy pomieszkać w Szczecinie, w Gryfinie, czasami nawet w Gorzowie czy Świnoujściu terenach najbardziej zbliżonych do terenów Niemieckich, gdzie bardzo duże poparcie ma skrajnie nazistowska partia NPD. Wystarczy pomieszkać nieco w Löcknitz, by od razu przekonać się, że coś takiego jak czyszczenie Niemieckiej historii oraz powszechna dyskryminacja ze względu na narodowość istnieje."
Tu link do artykułu:
Niemiaszki nigdy się chyba nie zmienią.
komentarzy
Wtorek [25.08.2009, 22:08]
W odpowiedzi na GD użytkownika Inde pt. "Głos rozsądku" (poniżej link):
"Oj Idni, Idni (mogę cię tak nazywać, czy mam mówić Indiana?;>), elokwencji to ci nie brakuje, ale "życiowej" wiedzy już tak.
Po kolei:
1. Nie znam żadnej osoby duchownej, która byłaby wzorem do naśladowania - nawet na Teresce z Kalkuty kładą się ponure cienie (nie wspominając o JP2). Za to znam wielu takich, którzy od KK trzymają się za daleka, a warto ich naśladować. Znasz Jurka Owsiaka?
2. Chyba nie czytałeś NT (pomijając fakt, że czytanie tego grozi uszkodzeniem mózgu, bo to totalne bzdury, w których trudno doszukać się jakiejś spójnej idei, a sprzeczności za to mnóstwo).
Jezus nie jest dla mnie żadnym wzorem - do ideału było mu bardzo daleko. Nie jest nawet postacią historyczną.
3. Religia to uciekanie od rzeczywistości i unikanie prawdy - rzecz z gruntu zła.
4. Nie potrzebuję religii, żeby mieć cel w życiu i widzieć jego sens. Wprost przeciwnie - dopiero jako ateista, dostrzegam prawdziwy sens i wartość życia.
5. Nie potrzebuję jej też, żeby mnieć swój własny kodeks etyczny i kręgosłup moralny (czego nie można powiedzieć o większości wierzących).
6. Jakoś nie widzę, żeby wszyscy katolicy żarliwie stosowali się do 10 przykazań (do naszych czasów dotrwało tylko 9. Współcześnie 10 to fragment 9. Wiedziałeś?)
7. Reszta przykazań też nie ma za wiele wspólnego z "oryginalnymi", które powstały przecież w narodzie trudniącym się głównie pasterstwem, w całkowicie innej rzeczywistości społecznej, i miały służyć uregulowaniu stosunków międzyludzkich w nim panujących.
8. Bez religii nie byłoby wielu wojen, za to o wiele więcej światłych, rozumych ludzi, a to oni decydują o postępie.
9. Niestety, wśród wierzących, świry i różni niezrównoważeni to nie garstka, ale grupa bardzo duża i silna (jako grupa;>), kontrolowana przez kler, dzięki której ma on tak ogromną władzę.
10. Są też ludzie normalni, ale niestety wbrew temu, co myślisz, nie jest ich aż tak wielu.
11. O wpływie kościoła na rozwój nauki mówiliśmy już przy okazji niesłąwnego Dona Pawełka, więc nie będę się powtarzał.
Ta wersja C wydaje mi się bardzo prawdopodobna;P
A poważnie, chociaż jeszcze nie zdajesz sobie z tego sprawy, to jesteś już chyba "jedną nogą" ateistą...;) Oczywiście mogę się mylić."
Jest to mój komentarz, który umieściłem pod wspomnianym tekstem Inde-go, ale ponieważ jest całkiem przydługi i chyba nie wymaga osobnych objaśnień postanowiłem go wrzucić w całości jako GD - jak ktoś chce się ustosunkować, to proszę bardzo. Może wyniknie z tego jakaś dyskusja.
komentarzy
Wtorek [25.08.2009, 17:02]
Ostatnio usunięto z pardonu GD Niny (pozdrowienia:)), traktujący o oficjalnych oraz "lewych" źródłach dochodów księży w Polsce.
Oficjalnym powodem usunięcia podanym przez redaktora (rekultywatora?) Madajczaka było zbyt duże nagromadzenie wulgaryzmów w tekście, co nawiasem mówiąc jest śmieszne, biorąc pod uwagę charakter i samego portalu jakim jest pardon i komentarzy użytkowników, w których roi się od "niekultywatornych" wyrażeń;>
Ponieważ Nina nie zadała sobie trudu napisania nowego GD, co jest zrozumiałe, a temat jest interesujący, pozwoliłem sobie zrobić to sam.
Oto link do posta, który był tematem jej tekstu, podany przez Ninę:
Ciekawy jestem, co na to powiedzą zatwardziali obrońcy Kościoła?
Don_Paolo... where are you? (Scooby Doo ;>)
komentarze
Niedziela [14.06.2009, 12:20]
Do dzisiejszego śniadania zasiadłem sobie wygodnie przed telewizorem. W końcu niedziela - można. Zanim zacząłem
konsumcję, standardowo poprzerzucałem kanały, aż nieszczęśliwie natrafiłem na TVP2.
I się "z deka" zdziwiłem (znowu;)). Jak to?! To Cejrowski znowu na antenie? Czytałem, że go zdjęli? [Tu muszę wyjaśnić, że TV oglądam raz na ruski rok, więc nie jestem na bieżąco.]
No ale dobra, może ćwok powie coś ciekawego. Zostawiłem.
Na początek nudna gadka przez pięć minut, jak się robi deskę z bambusa, oczywiście ze wszystkimi "niezbędnymi" objaśnieniami i przerwami na przetrawienie nadmiaru informacji.
W skrócie: żeby zrobić deskę z bambusa, należy przeciąć bambusa (bez skojarzeń;)).
Następnie nasz "światowiec" przeszedł do trudniejszych tematów. Mianowicie, wynalazczości;) Zaczął od wyjaśnienia, że jeśli dwie osoby w różnych częściach świata wpadły na ten sam pomysł jednocześnie, to jeszcze nie znaczy, że miały ze sobą jakiś kontakt. Ot, po prostu stało się i już, przypadek. I żadne popularne teorie o kosmitach, odwiedzających, tudzież
pomieszujących na Ziemi, nie mają tu zastosowiania. Basta!
W tym miejscu jasne już było dla mnie, o co mu biega;>
Na poparcie swoich słów WC zaprezentował noszone przez kobiety przez całe życie metalowe obręcze, służące do wydłużania szyi i podobne do tych, jakie noszą kobiety w niektórych plemionach afrykańskich (program był kręcony w Tajlandii w Birmie).
Oczywiście nie obyło się bez wyjaśnień - nie do końca sprawdzonych, żeby nie było za wesoło - jak owe obręcze się na szyje zakłada.
Zmiana scenerii i oto widzimy Cejrowskiego prezentującego kuszę i "strzałki" (heh!;), do tejże, które, jak nasz
spostrzegawczy podróżnik zauważył i co (ponoć hehe;P) już na pierwszy rzut oka widać, są większe od strzałek używanych przez indian... do dmuchawek;)
Już mi się zaczęło wydawać, że temat kosmitów został przez Cejrowskiego wyczerpany i zapomniany.
Błąd. Bo przecież zostały jeszcze zatrute strzałki, a trucizna i zatrute strzałki zostały, jak wiadomo (chyba jednak nie
wszystkim, skoro trzeba tłumaczyć;)), wynalezione niezależnie w różnych częściach naszego globu. W związku z czym, tu również jakieś wydumane teorie, np. o kosmitach;>, nie mają zastosowania. W ogóle jakoś mało mają tych zastosowań. To po co one?:P
Kolejna zmiana scenerii (na szczęście ostatnia), i widzimy Cejrowskiego dziarsko maszerującego przez miasto i tłumaczącego nam, nieświadomym niczego telewidzom, pochodzenie alfabetu. Otóż, może to niektórych zdziwić;>, ale alfabet był nam (czyli ludziom) potrzebny, więc go wynaleźliśmy;P W różnych częściach świata oczywiście i jak najbardziej niezależnie. A o czym to świadczy? No że znowu to nie byli kosmici;P Bo gdyby alfabet został wynaleziony w jednym miejscu (np. przez kosmitów;)), a następnie
rozpowszechniony w świecie, to wszyscy posługiwalibyśmy się jednym, nie wieloma alfabetami (to nie było wieży Babel? -
przyp. red.), a przecież mamy i chiński, i grecki, i łaciński... no, "duzia" ich;)
Przy okazji dowiedzielimy się, że druk także nie został wynaleziony tylko raz, ale, i tu zaskoczenie, aż dwa razy. Aż mnie zatkało z wrażenia!:P
Najpierw wynaleźli go Chińczycy, ale się nie przyjął, bo poza Chińczykami "nie było komu drukować", bo Jewropa cała dopiero co z epoki kamienia (roz)łupanego wyszła.
Drugi raz wynalazł go bliżej nieznany Gutenberg w 1445 r. i, czego nie trzeba tłumaczyć (a może jednak?;>) tym razem druk się przyjął, bo Europa drukować już chciała, a z nią "wszyscy dokoła", wliczając Chińczyków;P Oczywiście największy wpływ na ten sukces miał fakt, że "mogliśmy" (MY?) rozpowszechniać po "świecie całym", drukowaną biblię (zapomniał wspomnieć, że
kosmici nie mieli udziałów w zyskach;)).
I tu ciekawostka, najstarszy drukowany egzemplarz biblii można podziwiać gdzieś tam w Polsce... w jakimś muzeum (chyba - przyznaję, że nie dosłuchalem, bo to już był radosny "kaniec filma";P).
W każdym razie, po tym wielce pouczającym spotkaniu z Cejrowskim jednego jestem pewien: Nie ma kosmitów, jest tylko Kościół Katolicki;)
I tylko się tak zastanawiam: Czy "kowboj" Cejrowski rzeczywiście jest taki głupi, czy tylko lubi robić idiotów z innych? Telewidzów w tym przypadku. A może jedno i drugie?
Spłyń na mnie! O wielka i niezmierzona mądrości przepastnych przestrzeni;) umysłu Cejrowskiego... bo inaczej chyba nie zaznam spokoju;)
komentarzy
Nie będę dodawał swojego komentarza, bo szkoda sobie strzępić języka. Wszystko zostało napisane w artykułach, do których linki podaję. Jako komentarz niech więc wystarczy podsumowanie jednego z nich:
"Gdyby w Izraelu Polak pokazał film o tym jak SB-cy (żydowskiego pochodzenia) katowali Polaków to byłby antysemityzm. A jak Polak zabija Żydowskiego osadnika w wymyślonej historii to to jest sztuka i reprezentować będzie Polskę w świecie."
https://7dni.wordpress.com/tag/mary-koszmary/
http://coryllus.nowyekran.pl/post/12011,rytua...
http://www.bibula.com/?p=36351
PS. Ciekawe, jak długo ten post powisi?